Posty

Na początku był chaos

Obraz
Na początku był chaos. Kosmogonicznie, jak i bardziej lokalnie, w mojej głowie. Jasne, powtarzają nam od dziecka, że na początku było SŁOWO i zgoda. To ono, a raczej one, za tym chaosem stoją. Przynajmniej w moim przypadku. Nie pamiętam, żebym myślała inaczej niż gonitwami myśli. Czasem jest to wręcz euforyczny potok wszystkiego, co najlepsze - świetnych pomysłów, obrazów, dźwięków, aż chciałoby się to wszystko utrwalić i wykonać. Taki motywujący speed. Czasami jest to droga do nikąd, pociski rozrywające mi głowę od środka, spirala lęków i strachów... Wtedy chciałoby się umieć to wyłączyć. Zwłaszcza kiedy życie podrzuć, co i rusz nowy głaz na drodze.  I nie, to nie będzie miejsce gorzkich żali czy dławiącego płaczu nad niesprawiedliwością życia. W porządku, może z małymi wyjątkami. Ale z założenia nie... To ma być miejsce do wysupłania niektórych myśli, odciążenia głowy. W końcu gdzieś muszę opowiedzieć o tym szalonym śnie, który nie chciał się skończyć i do którego jakim...